Do Grecji samochodem
ceny paliwa, autostrad, noclegi tranzytowe i itp.
Ale ja nigdzie nie napisałam że bez snu jadę te 2000km. Jako że wyjeżdżamy z domu koło 19.00 (aby mieć pełne 2 dni odpoczynku przed wyjazdem) trudno byłoby nam już o 24.00 szukać noclegu, jeśli jesteśmy jeszcze obydwoje z mężem pełni sił. My nie mamy problemu ze snem w samochodzie, w momencie jeśli prowadzi druga osoba. A jeśli widzimy, że jestęmy zmęczeni, to się zatrzymujemy i odpoczywamy np. na karmimacie pod drzewem tyle ile trzeba. Bywało też, że spaliśmy w motelu w ciągu dnia, bo byliśmy padnięci. Moim zdnaiem, na bezpieczną jazdę nie składa się tylko to, czy jesteś wyspany czy nie, ale również spokój. Albo Pan ma strasze dzieci i już zapomniał jak to było z maluchami oczko, albo ma Pan ideały. Moje takie nie są, a rodzić dziecka 20 miesięcznego dokładnie wie, na co taki może sobie pozwolić, nie zwracając na granice ustalone przez rodziców wesoły Dlatego my w czasie jazdy BARDZO cenimy sobie spokój.

Kwestia rezygnacji z noclegu to nie kwestia finansowa, tylko tego, że jest nam wygodniej jechać przez noc, a w ciągu dnia, nawet gdybyśmy zatrzymali się w motelu i tak zabardzo się nie wyśpimy, bo dzieci wypoczęte wesołynie mają zamiaru spać. Dlatego szukamy miejsca z dala od drogi głównej, gdzie jest spokój, plac zabaw i dużo terenu do biegania. Zapewniam, że to nam daje prawdziwy wypoczynek.

Dodam, że również jestem posiadaczką prawa jazdy dość długo, bo 18 lat, jezdzimy bardzo dużo i jak dotąd szczęśliwie do celu.
A tak na marginesie, co tydzień mam 24 godzinny dyżur w szpitalu, gdzie nie mam szans nawet na zmrużenie oka i odpowiadam za zdrowie i życie conajmniej 20 małych pacjentów. I co wtedy zrobić?


  PRZEJDŹ NA FORUM