Wielka głowa rodziny chce się wykazać więc organizuje wyjazd.
    cArnidis pisze:

    wedle książki pewnej amerykańskiej psycholog, profesor Phyllis Chesler z Nowego Jorku, Polski są najbardziej agresywnymi kobietami na świecie. To widać, na tle innych nacji, które do Grecji przyjeżdżają, i temu Grecy się dziwią. Kiedyś dośc niepochlebnie się wyrażali o Polakach, pewnym słowem na "m", teraz raczej współczują.

    Kobiety są sprytne, bardziej wyrafinowane w działaniu, więc, ciosają , kołki na głowie, podpuszczają zamęczają itp.

    Generalnie, potem facet prowadzący wyjazd, jest coś jak ten architekt z filmu o Kleopatrze staje na głowie i jest przerażony, na mysl że coś nie wyjdzie, bo go wrzucą do jamy z krokodylami. A tu żeby nie wyjśc na pantofla przed innymi tłumaczy się dobrem dzieci a to guzik prawda. Albo czując się nic nie wartym ogłasza, jaki to jest wielki bo zbudował rodzinę, albo ma dzieci.

    Jak to Maleńczuk mówił, statystyczny polski facet po prostu boi się żony, że na niego nakrzyczy, że poniży go słownie, albo się obrazi i będzie milczeć.

    Tu nie wszyscy są statystyczni, bo kobiety szanują i bogatych i z pozycją i inteligetniejszych od siebie.

    I tak jak widze po pracy z ludźmi największe problemy ma zawsze facet zaszczuty przez żonę. Facet nie zaszczuty umie swoją uspokoić, albo się nie przejmuje, a ten zaszczuty musi robić zadymę, bo go zona wypuszcza. Bo tak jej wygodnie.

    Ileż razy widziałem panów, których żony nakrecały przed biurem, by ci, którzy na codzien normalni byli nagle wpadali z jakąs paranoiczną histerią.


    Nejlepszy numer to pewien wyjazd starszych ludzi.

    Jest impreza typu wieczór grecki, wiekszośc doskonale się bawi, ale kilka osób, cos tam burczy i chce zepsuć.
    Że niby za długo.

    pije min w pewnym bardzo pozytywnym człowiekiem, lat chyba pod 70. jedni tancza inni opowiadają dawne dzieje zabawa jest. Gość, mówi , ze ci co chcą zepsuc zabawe to jakieś złośliwe buce.

    Nagle wywołala go żona, zabrała na pięc minut i facet wpada z pretensją, żebym kończył impreze, bo ludzie chca spać...

    albo ktoś jest facet albo ktoś jest malakas.



    A mi sie wydaje, że to stąd, że w Polsce faceci są w wiekszości wykastrowani, a kobietom za to wolno wszystko.
    Takie mam wrażenie, a na poparcie tego całkiem, sporo ciekawych publikacji powstało min związanych ze zjawiskiem wykluczenia ojca z rodziny.


    Teraz jest nowe zjawisko, czego dowiedziałem się hasając ze studentkami, o co ktoś tu ma wielkie żale (zapraszam przy okazji na wyjazdy, bo zawsze jest duzo wiecej studentek, a wiele z nich lubi starszych mezczyzn, szczególnie zonatych - bo nie jednemu jaja po takich wyjazdach odrosły), wielu z moich rówiesników albo ciut starszych, gnębi psychicznie córki, bo odgrywa się za to że ich gnębiła mam czy zona.

    Draństwo przechodzi z pokolenia na pokolenie, bo jest na przyzwolenie społeczne.

    Na szczescie w Skandynawii, można stracic przez to dzieci,

    ale w Polsce, dzieci są własnością rodziców.


    Nie jest wazne co chce dziecko, ważne co chcą rodzice, bo to ich dziecko. Bo wiedzą lepiej.



Tak czytam Te Twoje posty i dochodzę do wniosku że jesteś k...a idealny.....i masz farta w życiu...wesołyNic tylko hasasz..a to ze studentkami..co bardzo i często podkreślasz...a to na imprezach studenckich...a to na jakiś planach zdjęciowych....Farciarz z Ciebie koleżko..wesoły No i te Twoje głębokie przemyślenia, którymi się z nami raczysz podzielić...jęzor Polskie kobiety to zołzy..Polscy faceci to kastraci...rodzina i dzieci do dupy....wesołyZazdroszczę Ci tego unikalnego zmysłu obserwacji i wyciągania słusznych wniosków..wesoły
Nurtuje mnie tylko jedno...Jesteś Polakiem -kastratem....?wesoły Czy może cudzoziemcem...to rozumiem wtedy....wesołyNo i te studentki co to tak hasają z Tobą...to Polki?wesoły
I jeszcze jedno...piszesz że jesteś rzutkim biznesmenem...a to współwłaścicielem,a to na wysokim szczeblu pracownikiem..a to scenarzystą czy organizatorem planów filmowych...wesoły...(oczywiście w między czasie hasasz)... i kręci Cię koleżko buszowanie po tym forum i walenie po łbach biednych,sfrustrowanych a zarazem zafascynowanych Grecją tubylców..?wesoły Jak Ty to robisz że umiesz to pogodzić ze swoim bujnym życiem towarzysko-biznesowym..? Może podziel się ze mną tą wiedzą..chociaż odrobinkę..?wesołyBo już nie daję rady jak czytam Ciebie..po prostu zajebiście Ci zazdroszczę i podziwiam Cię..wesoły Od dzisiaj będziesz moim guru koleżko..wesoły


  PRZEJDŹ NA FORUM